wtorek, 4 czerwca 2013

Wycieczka do Gładyszowa, Wołowca, Czarnej i Radocyny

W niedzielę zrobiliśmy wycieczkę częściowo pieszą a częściowo objazdową. Zaczęliśmy od Gładyszowa. Na znakach drogowych są już łemkowskie nazwy pisane cyrlicą.
 W Gładyszowie znajduje się cerkiew wybudowana przez Hucułów.
Obecnie służy zarówno grekokatolikom jak i jako parafia rzymskokatolicka.
 W Wołowcu dojechaliśmy tam gdzie kończy się asfalt.
 Ponad tym charakterystycznym punktem znajduje się cerkiew w której akurat odbywało się nabożeństwo. Już przy wejściu słychać było śpiewy i czuć zapach kadzideł.
Z Wołowca zrobiliśmy wycieczkę żółtym szlakiem, ale wiódł on wzdłuż potoku i po 4 przeprawie brodowej poddaliśmy się i wróciliśmy. Dalej pojechaliśmy samochodem w stronę Radocyny. Od Jesionki droga publiczna wygląda tak:
.
 Zatrzymaliśmy się przy cmentarzu, który jest jedyną pozostałością po wsi Czarna.
 A oto centrum Radocyny
 I droga dalej, już nie publiczna, choć w praktyce raczej wygodniejsza niż wcześniejsza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz